FUNDACJA

ZABYTKI POLSKIEGO NIEBA

plane1_324Fundacja została ustanowiona przez Jana Borowskiego i jego syna Stanisława w celu muzealnej ochrony przed zniszczeniem i zapomnieniem zabytkowych samolotów, a przede wszystkim przywracaniem tych unikalnych maszyn do stanu lotnego.

Jej działania polegają na gromadzeniu wyposażenia i dokumentacji lotniczej, jak też ,a raczej przede wszystkim, rekonstrukcji, przywracaniu do stanu lotnego i konserwacji zabytkowych maszyn. Zadaniem Fundacji jest również popularyzacja polskiej oraz światowej tradycji, historii i techniki lotniczej oraz prowadzenie działalności edukacyjnej i oświatowej w tym zakresie.

Działalność gospodarcza Fundacji, prowadzona na potrzeby jej działania, polega na odpłatnej naprawie i konserwacji statków powietrznych, ich wynajmie i dzierżawie  bez załogi lub z załogą oraz obsłudze naziemnej.


JAN BOROWSKI

(PILOT - AS PRZESTWORZY, STRYJ  JANA - Fundatora)

Urodził się 31 maja 1912 roku w Radomiu. Tamże zdał maturę w Państwowym Gimnazjum Humanistycznym i rozpoczął studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Warszawskiej. Po zaliczeniu czwartego semestru zrezygnował i 15 października 1933 roku wstąpił do Szkoły Podchorążych Rezerwy Łączności w Zegrzu, a stamtąd kilka miesięcy później (3 stycznia 1934 roku) przeszedł do Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie. Po jej ukończeniu z wysoką lokatą (siódme miejsce) wstąpił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa, którą ukończył w 1936 roku jako prymus. 15 października 1936 roku został przydzielony do 113 Eskadry Myśliwskiej 1 Pułku Lotniczego w Warszawie. W połowie 1938 roku został zastępcą dowódcy porucznika .pilota Wieńczysława Barańskiego.

1 sierpnia 1939 r. przeszedł do Oddziału Badań w Locie w Instytucie Techniki Lotniczej jako pilot referent działu zwrotności samolotu, ale 26 sierpnia ogłoszona została mobilizacja i powrócił do jednostki na poprzednie stanowisko.

29 sierpnia Eskadra została przerzucona na polowe lotnisko Poniatów k. Jabłonny.

1 września o godzinie siódmej rano 113 Eskadra została poderwana w celu osłony Warszawy przed nalotem niemieckich bombowców. Tego samego dnia po południu Jan Borowski i Jerzy Radomski zestrzelili nad lasem Kabackim dwa niemieckie Messerschmitty Bf 109 i to były prawdopodobnie pierwsze w kampanii wrześniowej zniszczone Bf-ki 109. Jeden z nich był pilotowany przez asa pilotów Luftwaffe, weterana Legionu Condor, Oberstleutnanta Henschke, który zginął.

113 Eskadra była jeszcze przenoszona dwukrotnie: 3 września koło Błonia, a 7 września na lotnisko Bełżyce koło Lublina. W czasie misji bojowych  liczbę zwycięstw powietrznych jej pilotów szacuje się na 15 -16 samolotów. 113 Eskadra brała też udział w osłonie granicy wschodniej i starła się kilkakrotnie z naruszającymi granicę sowieckimi samolotami.

17 września nastąpiła ewakuacja do Rumunii, a stamtąd do Francji.

1 listopada1939 r. zastępca dowódcy 113 Eskadry awansowany został do stopnia porucznika.

Podczas pobytu w bazie Lyon Bron brał udział w kilku startach alarmowych, ale do spotkań z nieprzyjacielem nie doszło. Potem.został przesunięty na front włoski, a po zakończeniu kampanii francuskiej przeleciał samolotem do Afryki, stamtąd zaś dotarł do Wielkiej Brytanii.

17 października 1940 r. został przydzielony do 302 „Poznańskiego” Dywizjonu Myśliwskiego. Następnego dnia, 18 października, podczas wykonywania pierwszego lotu bojowego pod niebem Anglii jego samolot zderzył się z ziemią w bardzo złych warunkach atmosferycznych (wypadek spowodowała gęsta mgła). Pośmiertnie został odznaczony srebrnym Krzyżem Virtuti Militari (12049). Jest pochowany na cmentarzu w Northwood, grób H 269.

 

JAN BOROWSKI

(FUNDATOR, CZŁONEK ZARZĄDU FUNDACJI, PILOT)

2_1_283Właściciel J.B. Investments Ltd., dystrybutor  samolotów, m.in. Piper i Diamond.

Wśród wielu jego pasji coraz więcej miejsca zajmuje zdobywanie przestworzy. To rodzinna tradycja. Stryj był wojskowym pilotem, mama latała na szybowcach.

Jako dziecko budował modele samolotów, zawsze chciał być pilotem. Wada wzroku uniemożliwiła mu jednak podjęcie nauki latania. Skończył wydział MEL na Politechnice Warszawskiej i trafił do Instytutu Lotnictwa jako pracownik naukowy w Zakładzie Konstrukcji Silników Lotniczych.

Po odejściu z Instytutu przez dłuższy czas zajmował się branżą motoryzacyjną. Robił to z właściwą sobie pasją, nie tylko czerpiąc profity z handlu samochodami, ale też biorąc udział w imprezach motorowych jako czynny uczestnik.

W 1990 roku zrealizował swoje marzenie i zdobył licencję pilota turystycznego, a później wszystkie uprawnienia lotnicze. Do dziś jako pilot wylatał znacznie więcej godzin niż statystyczny polski pilot wojskowy do chwili przejścia na emeryturę. 

W latach 1990 1991 był wiceprezesem Aeroklubu Warszawskiego.

Dziś jest przedstawicielem na Polskę kilku znaczących marek samolotów . Od pewnego czasu w jego ofercie są również helikoptery marki Bell.

Specjalnym uczuciem darzy stare, wysłużone maszyny. Zatrudnieni przez niego fachowcy pieczołowicie je remontują, przywracając je do stanu lotnego. Do tej pory udało mu się wyremontować dwa samoloty Bies. Bies to jeden z dwóch samolotów powojennych, który ma nie tylko polską konstrukcję, ale i polski silnik. Wyremontowanym Bies-em lata osobiście biorąc udział w pokazach w kraju jak też za granicą. W zeszłym roku z okazji jubileuszu zakładów w Mielcu w miejscu gdzie był produkowany, demonstrując podczas pikniku szerokiej publiczności zalety i urodę tego samolotu. Kolejny samolot zakupiony do renowacji to Jakowlew Jak 11.